
Solariusz – roczny horoskop w praktyce
Solariusz to taki moment w roku, kiedy życie mówi:
„sprawdzam – i zobaczymy, co z tym zrobisz.”
I wtedy nagle zaczynają dziać się rzeczy.
Czasem piękne.
Czasem takie, których wolelibyśmy nie zamawiać nawet przez przypadek.
Ponieważ koniec roku obfitował u mnie w zapytania o solariusze, zgodnie z obietnicą – oto wpis.
Nie chcę nikogo zanudzać teorią – na temat solariuszy powstało i zapewne jeszcze powstanie wiele książek. Postaram się więc Was, drodzy Czytelnicy, zaciekawić i uchylić jedynie rąbka tajemnicy. W dość okrojonej formie – ale za to z praktyką.
Solariusz jest jedną z metod prognostycznych używanych w warsztacie astrologa. Powstaje (a właściwie – jest kreślony) na dokładny moment, w którym tranzytujące Słońce wraca na swoją pozycję z chwili urodzenia.
Dla mnie osobiście jest to metoda nieodłączna – obok tranzytów i progresji.
Używając wszystkich trzech technik łącznie, można dość precyzyjnie określić, w jakim kierunku zmierza nasze życie – czy czekają nas wzloty, czy raczej czas odrabiania życiowych lekcji.
Ciekawostką jest możliwość „manewrowania” zdarzeniami poprzez relokację, czyli spędzenie urodzin w innym miejscu na świecie niż to, w którym przyszliśmy na świat. Warto to rozważyć szczególnie wtedy, gdy maleficzne planety znajdują się w Solariuszu na osiach lub w domach kątowych horoskopu solarnego.
Solariusz lubi być dosłowny.
Czasem aż do bólu – szczególnie wtedy, kiedy bardzo chcemy, żeby jednak „tym razem nie”.
Poniżej omawiam kilka przykładów Solariuszy osób, u których zaszły poważne, życiowe zmiany i pokazuję, jak przełożyło się to na wygląd horoskopu rocznego.
Oczywiście horoskop solarny nie może być interpretowany w oderwaniu od urodzeniowego.
Najważniejsze pytania, z jakimi ludzie zwykle pojawiają się u astrologa, dotyczą: miłości, pracy, pieniędzy, dzieci i zdrowia.
Zawarcie związku małżeńskiego
Nie ma tu prostego schematu.
Gdyby był – astrologowie byliby bezrobotni, a życie znacznie mniej… kreatywne.
W pierwszym przypadku solarna pełnia mogła zapowiadać zwieńczenie pewnej sytuacji – rozwiązanie czegoś, co od pewnego czasu nabierało rozpędu.
Warto również zwrócić uwagę, że solarne Słońce w tym Solariuszu włada Medium Coeli – zmiany w obrębie 10 domu, silne podkreślenie tego obszaru poprzez aspekty jego władcy lub zawarte w nim planety, mogą sugerować zmianę statusu u właścicielki horoskopu (zwłaszcza zamążpójście czy zostanie matką).
Co ciekawe, władca Słońca – Jowisz – znajduje się w aplikującej koniunkcji z Plutonem. Kolejne zwrócenie uwagi na transformujące zmiany w statusie właścicielki horoskopu.
Przy czym zawsze należy pamiętać o kontekście.
Horoskop horoskopem, ale bez znajomości życia klienta można równie dobrze zgadywać z fusów.
Tylko że tu fusy są droższe.
W przypadku drugiego horoskopu solarnego również władca MC i Ascendentu są wyraźnie podkreśleni.
Słońce, władające pierwszym domem, znajduje się w domu 10 (status w świecie), dodatkowo w 0 stopniu, co sugeruje „coś nowego” w sprawach, które reprezentuje. W horoskopach kobiet Słońce naturalnie oznacza również partnera.
Władca Słońca – Wenus – jest w sekstylu z Plutonem (ponownie podkreślona jest transformacja statusu).
Drugą, bardzo ważną planetą w tym horoskopie jest Mars. Znajduje się w koniunkcji z Immum Coeli, a dodatkowo przebywa w znaku Wagi – klasycznie kojarzonym z relacjami partnerskimi, ale też biznesowymi.
Solarny Saturn tworzy trygon z Wenus i Jowiszem. W horoskopie natalnym właścicielki odgrywa on kluczową rolę – znajduje się w koniunkcji z Descendentem i w znaku swojego władztwa, czyli Koziorożcu.
Właścicielka tego horoskopu weszła w sformalizowany związek stosunkowo późno – po 54 roku życia.
Jest to częste, gdy Descendent wypada w znaku Saturna lub sam Saturn znajduje się w 7 domu horoskopu urodzeniowego.
W trzecim przykładzie ponownie mamy do czynienia z wyraźnym podkreśleniem osi i Medium Coeli.
Władca MC – Księżyc – jest w opozycji do Słońca, co oznacza solarną pełnię, a więc domknięcie pewnego etapu.
Mamy również:
powtórzenie osi urodzeniowych,
powrót Saturna na pozycję natalną (ważny, przełomowy moment),
Plutona w koniunkcji z IC (transformacja struktur rodzinnych),
Urana w koniunkcji z Descendentem (nagłe wydarzenia w relacjach).
Pluton nie pyta o zgodę.
On po prostu wchodzi i robi porządek.
Taki… po swojemu.
Dodatkowo pojawia się koniunkcja Wenus i Marsa – władców odpowiednio Ascendentu i Descendentu – co jeszcze mocniej podkreśla temat relacji.
Zajście w ciążę
Wychodzę z założenia, że w horoskopie rocznym kobiety Księżyc jest wyraźnie podkreślony, gdy pojawia się zapowiedź dziecka.
Może to być:
silna pozycja Księżyca (znak władztwa lub wywyższenia),
aspekt z Jowiszem,
bycie władcą domu,
lub silna pozycja władcy 5 domu.
Oczywiście jest to uproszczenie – ale bardzo często spotykane.
W horoskopach ciążowych szczególnie podkreślone są domy:
5 (dzieci, kreacja, miłość fizyczna),
1 (zmiany w wyglądzie i ciele kobiety),
6 (zdrowie),
10 (zmiana statusu – kobieta staje się matką).
Każdy przypadek kryje za sobą inną historię.
W pierwszym przykładzie ciąża była raczej niespodziewana (trygon Księżyca z Uranem), ale przyjęta naturalnie (sekstyl z Wenus).
Właścicielka horoskopu spędziła większość ciąży na zwolnieniu – bardziej z możliwości niż konieczności.
Księżyc w Lwie wskazywał na skupienie na sobie i swoich potrzebach.
W drugim przypadku:
Mars w Koziorożcu jako władca 5 domu jest bardzo silny,
mamy skupienie planet osobistych w domu 5,
oraz solarny nów – zapowiedź nowego cyklu.
Ciąża przebiegała aktywnie – kobieta pracowała niemal do samego końca.
W trzecim przykładzie:
silny Księżyc w Raku,
powrót Wenus i Marsa do pozycji natalnych,
powtórzenie osi horoskopu.
Saturn w 5 domu wskazywał na większy wysiłek i wymagania związane z tym doświadczeniem.
Rozstanie / utrata partnera
Z powyższych horoskopów można wyczytać bardzo wiele.
W każdym z nich w ciągu roku wydarzyło się dużo – nie tylko zmiany w relacjach, ale również w finansach czy miejscu zamieszkania.
W dwóch przypadkach Pluton w 7 domu wskazywał na głęboką transformację relacji.
W jednym z nich – w kwadraturze z Uranem – zapowiadał wręcz szokujące wydarzenia (partner niespodziewanie złożył pozew o rozwód).
Jeśli coś wygląda spokojnie w teorii, a w praktyce wywraca życie do góry nogami –
sprawdź, gdzie stoi Uran.
W trzecim przypadku Pluton w kwadraturze do Słońca oraz jego tranzyt przez 7 dom podkreślały wagę zmian partnerskich.
Solariusz tylko „podbił” temat.
Warto również zwrócić uwagę na powtórzenia osi horoskopu – szczególnie Asc/Dsc w znakach Rak/Koziorożec, co podkreśla temat rodziny i statusu społecznego.
W jednym z przypadków, mimo braku „trudnych” aspektów Saturna, jego obecność wskazywała na ciężką pracę w relacjach.
Dodatkowo Pluton i Mars w 8 domu oraz napięcie z Uranem zapowiadały gwałtowne wydarzenia.
Wszystkie trzy horoskopy miały Ascendent w Raku – co zapowiadało bardzo emocjonalny rok.
Rozwój zawodowy i awans
Na koniec coś przyjemniejszego.
Silny Jowisz w 10 domu (we własnym znaku), w trygonie z Księżycem – władcą Ascendentu i domu finansów – wyraźnie wskazuje na rozwój zawodowy i poprawę sytuacji materialnej.
Dodatkowo aplikujący nów w 6 domu może zapowiadać zupełnie nową sytuację w pracy oraz reorganizację codziennego życia.
Saturn jak zwykle nie zawodzi.
Jeśli ma coś do powiedzenia – powie.
I raczej nie będzie to komplement.
Podsumowanie
Solariusz nie jest wyrokiem.
Nie powie Ci: „wydarzy się dokładnie to i to”.
Ale pokaże coś znacznie ważniejszego:
gdzie życie zacznie przyspieszać… a gdzie zacznie rozliczać.
I z mojego doświadczenia wynika jedno –
jeśli coś ma się wydarzyć, to i tak się wydarzy.
Ale kiedy widzisz to wcześniej w horoskopie,
to przestajesz być tylko pasażerem.
Zaczynasz być kimś, kto przynajmniej wie,
dlaczego droga nagle skręca.
A czasem… to robi ogromną różnicę.
Leave a comment