
Każdy zajmujący się astrologią życzy sobie i innym pomyślnych jowiszowych wiatrów.
Czasem, jeśli nie do końca rozumiemy, czym zajmuje się Jowisz, możemy czuć rozczarowanie, ponieważ na niebiańskim tranzycie Jowisza do Słońca, Księżyca czy Wenus nie wygraliśmy 6 w totolotka.
Przecież Jowisz to kasa.
A niekoniecznie. I nie tylko.
Jeśli Jowisz nie jest ściśle związany z II domem, to możemy obejść się smakiem i nie zauważyć, co dobrego w innych dziedzinach nam się przytrafiło🙂🙃
Jasne, Jowisz może nam podsunąć okazje finansowe lub złagodzić problemy z brakiem gotówki, ale… nie o to tu chodzi, jeśli dany tranzyt wywiera wpływ na pozostałą część horoskopu (a nie na II dom).
Najłatwiej uczyć się na sobie i samemu wyciągać wnioski😎
A więc taka to miła sytuacja trwa od pewnego czasu w moim horoskopie, co też przekłada się na życie codzienne.
Tranzyt Jowisza do urodzeniowego Słońca plus progresywne Słońce w trygonie do natalnego Jowisza.
Podwójny Nelson. Szach mat.
Powinnam pływać w euro, funtach, dolarach czy złotówkach lub innej walucie. Jak kto woli. Jak w basenie. Jak arabski szejk w czasach maksymalnych cen ropy…
A tu kurcze finanse na zakładkę. Ba! Nawet pożyczam pieniądze, których nie mam😅😂
I mimo że Jowisz od urodzenia rezyduje w II domu, to wcale nie pomaga zanadto.
Są jednak inne profity.
Niektórzy mówią: „pieniądze się nie liczą” i… można być bogatym np. w przyjaźń.
To prawda.
Obecnie przeżywam rozkwit kontaktów towarzyskich, ludzie sami garną się do mnie. Poznałam przesympatyczną sąsiadkę, której dzieci chodzą z moim synem do szkoły. Pierwsze lody przełamane i w planach mamy wspólny wypad na plac zabaw.
Niedługo po nawiązaniu sąsiedzkich kontaktów przeszłam na grunt prywatny z nauczycielką mojego dziecka. I też w planach mamy wspólne odwiedziny😊
Powinnam dodać, że Jowisz to kontakty z zagranicą. I obie panie nie są mojej narodowości.
Do kompletu dochodzi kolejna kobieta, którą poznałam dzięki moim zainteresowaniom. Jestem pod wrażeniem jej horoskopu i silnego Jowisza.
Wymagałoby to oddzielnego wpisu — nadmienię tylko, że owa pani ma Jowisza w Raku w sekstylu z Księżycem. Bez maleficznych aspektów.
Tak więc Jowisz może nam też zesłać osoby z silnym wpływem tej planety. W moim przypadku chodzi o przyjaźnie, ponieważ Słońce włada XI domem horoskopu.
Jako wisienka na torcie — ostatnia znajoma działa jowiszowym sekstylem na moje Słońce, a ja z kolei rewanżuję się tym samym — sekstyl Jowisza do jej natalnego Słońca.
Obie możemy dużo nauczyć się od siebie.
Na koniec ktoś by zapytał: „No dobra, a co z facetami? Przecież wszelkie oddziaływanie na Słońce przez męskie planety społeczne czy pokoleniowe powinno nam zesłać męskie jednostki…”
Odpowiem — a niekoniecznie.
Czasem, przy pozostałych wpływach horoskopowych, energia męska nie ma szansy zaistnieć, lecz energia tranzytu musi się jednak wyładować. I dzieje się to na innych życiowych płaszczyznach😃
Tranzyty jowiszowe działają. Czasem, jak jesteśmy skupieni tylko na jednym, stoimy za blisko i nie widzimy tej szerszej, jowiszowej perspektywy.
Jowisz chce nas nauczyć patrzeć w szerszej perspektywie. Optymistycznie.
Dużo jowiszowego i oby jak najczęściej.
Leave a comment