
Są ludzie, przy których człowiek nagle ma więcej energii do życia.
Więcej chce. Więcej planuje. Więcej czuje.
I bardzo często w astrologii stoi za tym właśnie ogień.
Pierwotnie chciałam napisać jedynie o „ognistym” partnerze z perspektywy kobiecego horoskopu, ale — jak to zwykle bywa — od jednej myśli przeszłam do kolejnej i temat zaczął się rozszerzać. Bo ogień sam w sobie jest niezwykle ciekawym żywiołem. Potrafi napędzać do działania i inspirować, ale w nadmiarze równie łatwo wypala człowieka od środka.
Jak każdy z czterech żywiołów, ogień pełni w horoskopie określoną funkcję. I podobnie jak brak wody może utrudniać kontakt z emocjami, a brak ziemi utrudniać stabilność — tak brak ognia często odbiera człowiekowi impuls do działania.
To właśnie ogień daje chęci.
Ten moment, w którym człowiekowi po prostu chce się ruszyć przysłowiowe „cztery litery” i zacząć coś robić. Ogień to inicjatywa, odwaga, spontaniczność i potrzeba ruchu.
Osoba z silnie obsadzonym żywiołem ognia w horoskopie zazwyczaj nie czeka biernie na zachętę ze strony otoczenia. Idzie po swoje. Działa wtedy, kiedy czuje impuls. Ogień nie lubi stagnacji ani emocjonalnego „stania w miejscu”.
To również kreatywność.
Ludzie posiadający planety osobiste, Ascendent lub mocno podkreślony żywioł ognia zwykle nie cierpią na brak pomysłów na życie. Problem pojawia się jednak gdzie indziej — przy doprowadzaniu spraw do końca.
Ogień bardzo łatwo się zapala, ale równie łatwo potrafi przerzucić uwagę na coś nowego. Stąd częste „łapanie kilku srok za ogon”, rozpoczynanie kolejnych projektów i rozpraszanie się pobocznymi tematami. Bez ognia trudno ruszyć z miejsca, ale jego nadmiar również potrafi być męczący.
Dlatego najkorzystniej jest wtedy, gdy żywioły pozostają względnie zrównoważone albo przynajmniej współpracują ze sobą. Ogień dobrze dogaduje się z powietrzem, które podsyca jego energię i daje przestrzeń do działania. Ziemia natomiast stabilizuje wodę, pomagając emocjom nabrać konkretnej formy.
Jak jednak wygląda to w kobiecym horoskopie, gdy Słońce znajduje się w znaku Barana, Lwa lub Strzelca?
Oczywiście nie chodzi tutaj wyłącznie o samo Słońce — podobnie może działać silny Mars, Ascendent lub przewaga planet w znakach ognistych. W kobiecym horoskopie często pokazuje to również typ energii, która nas fascynuje i przy której same bardziej „ożywamy”.
Pani ze Słońcem w znaku Barana zwykle zwraca uwagę na mężczyzn samodzielnych, odważnych i niezależnych. To często osoby o silnym charakterze, typ lidera grupy albo ktoś, kto lubi działać pod presją adrenaliny. Mogą fascynować ją mężczyźni związani ze sportem, rywalizacją, pracą wymagającą refleksu lub po prostu posiadający naturalny pierwiastek zdobywcy.
Problem pojawia się wtedy, gdy relacja zaczyna zwalniać tempo. Baran potrzebuje ruchu, emocji i poczucia, że coś się dzieje. Rutyna potrafi go szybko zmęczyć, a partner niezdecydowany lub bierny często zaczyna działać na niego jak zimny prysznic.
Kobieta ze Słońcem w Lwie najczęściej zauważy kogoś, kto potrafi przyciągać uwagę otoczenia. Charyzma, poczucie humoru i umiejętność „robienia show” działają na nią wyjątkowo mocno. Często będą to osoby kreatywne — artyści, muzycy, aktorzy, komicy albo po prostu ludzie, przy których trudno się nudzić. Lew lubi energię życia, zabawę i ludzi, którzy potrafią rozświetlić atmosferę.
Jednocześnie Lew bardzo potrzebuje poczucia bycia ważnym i zauważanym. Relacje chłodne emocjonalnie lub partnerzy, którzy gaszą jego entuzjazm, potrafią z czasem mocno podcinać mu skrzydła. Bo choć Lew lubi błyszczeć, wbrew pozorom bardzo potrzebuje również ciepła i lojalności.
Natomiast pani ze Słońcem w Strzelcu zazwyczaj będzie spoglądać przychylniej na osoby mające szerokie horyzonty i własną wizję świata. Często pojawia się tutaj fascynacja obcokrajowcami albo ludźmi żyjącymi „po swojemu”. Strzelca przyciąga wolność, rozwój, dalekosiężne plany i umiejętność patrzenia poza sztywne ramy codzienności.
To znak, który potrzebuje inspiracji i poczucia, że druga osoba ciągle gdzieś zmierza — mentalnie, życiowo albo dosłownie.
Problem pojawia się wtedy, gdy relacja zaczyna przypominać klatkę. Strzelec bardzo źle znosi kontrolę, emocjonalne duszenie i partnerów próbujących narzucać mu kierunek ruchu. Nawet jeśli kocha — nadal potrzebuje przestrzeni, oddechu i poczucia wolności.
Ogień fascynuje, bo daje poczucie życia.
Przy nim człowiek czuje więcej, szybciej reaguje, mocniej się zapala.
Problem w tym, że ognia nie da się zatrzymać w miejscu.
I może właśnie dlatego tak mocno przyciąga
Leave a comment