3 Mieczy w pudełku po butach

Czasem Tarot odpowiada subtelnie. Symbolicznie. Wielowarstwowo.
A czasem wali człowieka kartą przez łeb i dopiero po fakcie można się zorientować, że właśnie opowiedział całą historię. 😁
Czekałam dziś na nowe sandały Dr. Martens. Zakup internetowy, więc wiadomo — na zdjęciu piękne, ale czy będą wygodne? Czy będą dobrze wyglądały na nodze? Czy nie skończy się na zwrocie?
Zrobiłam więc szybki rozkład:
1. Pierwsze wrażenie po otwarciu pudełka — 3 Mieczy.
No pięknie.
Pierwsza myśl: będę je oddawać?
Może przyjdą i okażą się rozczarowaniem?
A może w ogóle dziś nie dotrą?
2. Jak będą wyglądały na mnie — Król Buław.
Oho. Czyli jednak zajebiście. 😎
3. Komfort — Król Monet.
Solidnie, wygodnie, porządnie. Bardzo obiecująco.
4. Czy będę je nosić — 3 Buław.
Wygląda na to, że tak. Buty mają perspektywy na opuszczanie szafy.
5. Ostateczne zadowolenie — Księżyc.
Tu już trochę mniej jednoznacznie. Jakieś mieszane uczucia? Coś, czego jeszcze nie widzę?
Na spodzie talii 6 Mieczy.
No dobrze. Czekamy.
Po południu przychodzą paczki. Trzy. Wśród nich moje Martensy oraz Martensy zamówione dla siostry.
Łapię pudełko.
Otwieram.
Patrzę.
O MATKO. NIE.
Nie podobają mi się.
Kompletnie nie to.
Rozczarowanie.
Odrzucenie.
3 MIECZY.
Po czym orientuję się, że…
otworzyłam paczkę siostry.
🤣🤣🤣
Moje były w drugim pudełku.
Otworzyłam właściwe.
Założyłam.
I tu wkroczył Król Buław: wyglądają świetnie.
Chwilę później zameldował się Król Monet: są piekielnie wygodne.
A ja zostałam z moimi nowymi sandałami i kolejnym przypomnieniem, dlaczego przy Tarocie warto bardzo dokładnie patrzeć na pozycję, na której leży karta.
Bo 3 Mieczy rzeczywiście opisały moje pierwsze rozczarowanie po otwarciu pudełka.
Nikt tylko nie powiedział, że otworzę nie to pudełko. 🤣
I właśnie za takie historie uwielbiam Tarota najbardziej.
Nie dlatego, że każda karta musi być wielkim proroctwem.
Czasami 3 Mieczy to po prostu 3 Mieczy.
Tylko cudze Martensy. 😎

··················

Comments

Leave a comment