Dwie twarze Plutona. Dlaczego nie każdy silny Pluton chce kontrolować świat?


Jeśli zapytamy astrologów o Plutona, bardzo szybko usłyszymy podobne słowa:
kontrola.
obsesja.
manipulacja.
zazdrość.
władza.
To wszystko jest częścią symboliki Plutona. Mam jednak wrażenie, że przez lata zbyt mocno skupiliśmy się na jego najbardziej widowiskowych przejawach, zapominając o tym, że ta sama energia może działać na wiele różnych sposobów.
Po kilku latach analizowania horoskopów zaczęłam zadawać sobie inne pytanie.
A jeśli Pluton nie zawsze chce kontrolować świat?
A jeśli czasami całą swoją siłę kieruje do środka?
Czym właściwie jest Pluton?
W astrologii psychologicznej Pluton nie jest jedynie symbolem kontroli.
Liz Greene opisuje go jako archetyp głębokiej przemiany i spotkania z własnym cieniem. To energia, która zmusza człowieka do konfrontacji z tym, co wyparte, niewygodne i ukryte. Pluton nie pozwala żyć powierzchownie.
Dlatego osoby z mocno zaznaczoną symboliką Plutona bardzo często przeżywają życie intensywnie.
Nie robią nic “po trochu”.
Jeżeli kochają – to całym sercem.
Jeżeli się czymś interesują – potrafią poświęcić temu lata.
Jeżeli cierpią – przeżywają to głęboko.
Jeżeli się zmieniają – często mają poczucie, że zamykają jeden rozdział życia i rodzą się na nowo.
To właśnie dlatego Pluton od wieków kojarzony jest ze śmiercią i odrodzeniem. Nie zawsze dosłownym. Częściej symbolicznym.
Jak rozpoznać silnego Plutona?
Nie chodzi wyłącznie o znak Skorpiona.
Mówiąc o silnym Plutonie, mam na myśli przede wszystkim horoskopy, w których jego symbolika jest szczególnie zaakcentowana, na przykład:
Pluton w I domu lub innym domu kątowym,
Pluton na osi ASC lub MC,
ścisłe aspekty Plutona do Słońca lub Księżyca,
Pluton w ścisłym aspekcie z władcą Ascendentu,
mocno zaakcentowany VIII dom,
powtarzającą się symbolikę Skorpiona i Plutona w całym horoskopie.
To właśnie powtarzalność symboli jest dla mnie najważniejsza. Pojedynczy aspekt rzadko opowiada całą historię.
Pluton nie szuka odpowiedzi. Pluton szuka mechanizmu.
Zauważyłam, że osoby z silnym Plutonem często fascynują podobne dziedziny.
Psychologia.
Psychoterapia.
Kryminologia.
Medycyna sądowa.
Astrologia psychologiczna.
Genealogia.
Mowa ciała.
Mikroekspresje.
Wykrywanie kłamstwa.
Dlaczego?
Bo wszystkie próbują odpowiedzieć na jedno pytanie:
Co dzieje się pod powierzchnią?
Kiedy większość osób ogląda zdjęcie, widzi uśmiech.
Osoba o silnej symbolice Plutona często patrzy na napięcie barków, ułożenie dłoni, kierunek stóp, dystans między ludźmi czy mikrogesty zdradzające emocje.
Nie dlatego, że chce kogoś ocenić.
Dlatego, że chce zrozumieć.
Historia, od której wszystko się zaczęło
Impulsem do napisania tego tekstu była moja znajoma.
Od kilku lat spotykamy się z dziećmi.
Za każdym razem obserwuję bardzo podobny schemat.
Dzieci bawią się razem.
Śmieją się.
Spędzają miło czas.
I nagle pojawiają się kolejne uwagi kierowane do córki.
„Ile razy mam ci powtarzać?”
„Natychmiast przestań.”
„Jeszcze raz to zrobisz…”
Mam wrażenie, że niemal każde spotkanie zawiera moment, w którym pojawia się potrzeba przywrócenia dyscypliny i podkreślenia swojej pozycji.
Znajoma ma mocno zaznaczonego Plutona w I domu.
Oczywiście nie twierdzę, że każdy właściciel takiego horoskopu będzie zachowywał się podobnie. Horoskop jest całością i zawsze analizuję go w kontekście pozostałych planet.
Jednak ta obserwacja skłoniła mnie do zastanowienia się nad czymś innym.
A co ze mną?
Przecież również mam silnego Plutona.
Pluton znajduje się w moim I domu.
A jednak nigdy nie odbierałam siebie jako osoby dominującej.
Wręcz przeciwnie.
Na studiach psychologicznych usłyszałam kiedyś od koleżanki zdanie, którego nigdy nie zapomniałam:
„Dałabym ci trochę więcej charyzmy.”
To było zastanawiające.
Bo jeśli oboje mamy silnie zaakcentowanego Plutona, dlaczego jesteśmy odbierane tak różnie?
Hipoteza, która zaczęła się rodzić
Przyglądając się kolejnym horoskopom zwróciłam uwagę na coś, o czym stosunkowo rzadko mówi się w popularnych opracowaniach.
Ruch planety.
Pluton mojej znajomej porusza się ruchem prostym.
Mój Pluton jest retrogradacyjny.
Nie znalazłam w literaturze astrologicznej rozwiniętej teorii, która wyjaśniałaby ten temat właśnie w taki sposób. To, co napiszę dalej, jest więc moją własną hipotezą, wynikającą z obserwacji kolejnych horoskopów.
Zaczęłam się zastanawiać, czy retrogradacja nie zmienia nie tyle siły Plutona, ile kierunku działania jego energii.
Pluton w ruchu prostym częściej wydaje się przejawiać poprzez wpływ na otoczenie.
Potrzeba kontroli, intensywność relacji czy transformowanie świata zewnętrznego stają się bardziej widoczne.
Natomiast Pluton retrogradacyjny nie wydaje mi się słabszy.
Mam wrażenie, że całą swoją energię kieruje przede wszystkim do właściciela horoskopu.
Kontrola nie znika.
Zmienia jedynie adresata.
Nie próbuję kontrolować ludzi.
Znacznie częściej próbuję zrozumieć samą siebie.
Nie interesuje mnie wywieranie wpływu.
Interesuje mnie odkrywanie mechanizmów.
Może właśnie dlatego od lat fascynują mnie psychologia, mowa ciała, mikroekspresje, strategie komunikacji czy astrologia psychologiczna.
Nie szukam odpowiedzi na pytanie:
„Co się wydarzy?”
Znacznie bardziej interesuje mnie:
„Dlaczego właśnie tak?”
Zamiast zakończenia…
Być może przez lata zbyt często utożsamialiśmy Plutona wyłącznie z kontrolą nad innymi.
A może jest on przede wszystkim symbolem ogromnej koncentracji energii.
U jednych energia ta będzie kierowała się na świat zewnętrzny.
U innych – do własnego wnętrza.
To na razie jedynie hipoteza, którą zamierzam dalej obserwować w kolejnych horoskopach.
Jestem bardzo ciekawa, jakie są Wasze doświadczenia.
Jeżeli macie mocno zaznaczonego Plutona w horoskopie, napiszcie w komentarzu:
Czy częściej próbujecie zmieniać świat…
czy raczej świat nieustannie zmienia Was?

··················

Comments

Leave a comment